Wystrzałowe przesyłki pocztowe, które nie trafią do odbiorców. Dwa pociski artyleryjskie przechwycone przez Pomorski Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni

14 września 2017, 12:41

Niektórym wydaje się, że za pośrednictwem poczty przesłać można absolutnie wszystko, a ograniczyć ich w tym zakresie może jedynie ich własna wyobraźnia. Okazuje się jednak, że nie każda nadana przez nas paczka może w świetle obowiązujących przepisów prawa trafić do odbiorcy.

Do adresata ze Stanów Zjednoczonych nie dotrze niestety pocisk artyleryjski, który ujawniono w dniu 31.08.2017 r. w Oddziale Celnym Pocztowym w Pruszczu Gdańskim podczas kontroli celnej jednej z przesyłek nadanych z Warszawy. Podczas prześwietlenia urządzeniem RTG funkcjonariuszom celno-skarbowym ukazał się obraz zbliżony do tego jaki emituje amunicja ciężkiego kalibru. W związku z powyższym, poinformowano o zdarzeniu Komendę Powiatową Policji w Pruszczu Gdańskim.

Policjanci z Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego KPP w Pruszczu Gdańskim po otwarciu paczki stwierdzili, iż w jej środku znajduje się pocisk artyleryjski bez ładunku inicjującego. Mimo, że zawartość przesyłki nie stanowiła faktycznego zagrożenia to zatrzymano ją ze względu na możliwość naruszenia przepisów Ustawy o broni i amunicji z dnia 21.05.1999r. ( DZ. U. z 2012, poz. 576 t.j) i przekazano Komendzie Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim celem dalszego postępowania.

O dziwo zainteresowanie tego typu militarnym rekwizytem to nie jednorazowy przypadek. Nie była to bowiem pierwsza próba wysłania za ocean tak nietypowej amunicji. Dzień wcześniej podobny pocisk bez ładunku odkryto na terenie Węzła Ekspedycyjno-Rozdzielczego Poczty Polskiej w Pruszczu Gdańskim w przesyłce, również adresowanej do osoby ze Stanów Zjednoczonych.

Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku

Komentarze

Czy jesteś pewny?

Proszę prawidłowo wypełnić wszystkie pola